Losowy artykuł



GŁOS HESI Mamuńciu, tak zimno! Dwa stat- ki kupieckie,zerwane z kotwic,przeleciały jak błyskawica koło naszego okrętu i roztrzaskały się o nadbrzeżne skały. Na chwilę tylko mógł tam Jacek przycisnąć młodą panią Taczewską do serca,albowiem wnet musieli oboje wybiec naprzeciw królestwa,którzy nadjechali z kościoła. Wierzę temu, bo bywały już przykłady, że i najzakamienialsi zbrodniarze, jakimś jednym czystym powodowani uczuciem, nawracali się na drogę cnoty i stawali się nie tylko uczciwymi ludźmi, ale nawet wzniosłym przykładem i wzorem dla drugich, a niektórzy z nich, uznani za to przez Kościół święty, błyszczą dzisiaj jako najwspanialsze ozdoby całego człowieczeństwa. - Oswojona - powtórzył. Wracam – nie ma panienek, pytam żonę, gdzie są? 1 ***************** ***Mahabharata*** ***Opowieść IV:*** ***Ziarna namiętności*** *************************** opowiada Barbara Mikołajewska ************************************* na podstawie fragmentów Mahâbharâta, 1. Tu na muszki w lot czatuje, Tu się kąpie,tu poluje, Tu napełnia staw swym krzykiem, A jest sławnym gimnastykiem. Nie spodziewałem się nigdy, abym, będąc okolicznościami zmuszony wyjechać z ukochanej mojej Litwy, kiedykolwiek jeszcze do niej powrócił. O wy, wielkorządcy, coście mnie tu oddali. Ogromnym żalem przejmowała go też Kropidłem, ale nawet, jak krew. jego krzyk rozdziera mi serce. Na sąsiednich, większych ulicach przebiegały konne patrole, powozy i jeźdźcy przelatywali je żywo. –Królowa też,którą i my wam przywieźli –odezwał się – perła naszego dworu,odznacza się wielką serca dobrocią,ale –pieszczona. zresztą nieważne. głupstwo, na które pan dobrodziej pewno pozwolenia swego nie dasz! Więc to podróż do Białej góry. Ściągnął brwie, przedeliberował czas jakiś i zapalając papierosa rzucił spokojnie, jakby od niechcenia: - Dominikowa zły pies, nie przepuści nam bez precesu. Nasi ojce na jelenie urządzali polowanie, A my skarby i potwory łowim,skryte w oceanie! Spożywczego, drzewnego i spożywczego. Jarnicki przyszedł do mnie. Lecz on nie tylko sam wyciąga rękę po jadło, ale jeszcze na utrapienie szlachetnej młodzieży sam się myje, sam się ubiera, a jego fryzjer po całych dniach łapie ptaki w sidła i marnuje zdolności.